Jakie słuchawki kupić za mniej niż 100€?
Za mniej niż stówkę można dziś dostać zaskakująco dobre słuchawki. Można też dostać zaskakująco dużo śmiecia. Chiny wysyłają kontenery pełne 'premium' słuchawek za 29,90€, których jakość dźwięku mniej więcej dorównuje dwóm blaszanym puszkom połączonym sznurkiem. My takich nie sprzedajemy.
Za mniej niż sto euro mamy dwie opcje i obie są naprawdę dobre. Nie 'dobre jak na tę cenę' – po prostu dobre.
Dwie opcje, dwa różne zastosowania
NL21 True Wireless to podstawowy model Valco w formie słuchawek dousznych. Bezprzewodowe, wodoodporność IPX6, 7,5 godziny pracy baterii i brzmienie nastrojone przez Jassego. Nic ponadto. Bez ANC – i to celowy wybór, nie cięcie kosztów. W słuchawkach dousznych siedzących w kanale usznym pasywna izolacja sama w sobie robi już całkiem sporą robotę.
To kieszonkowe narzędzie na co dzień. Na bieganie, do autobusu, do biura.
VMK20 ANC to słuchawki nauszne z porządnym ANC opartym na czterech mikrofonach. Chip Qualcomm, aptX Low Latency, 45 godzin pracy baterii i projekt pokryty tkaniną spod ręki Lauriego Lummego. W pełnej cenie wychodzą nieco powyżej stówki, ale przy promocji mieszczą się w budżecie.
45 godzin baterii. Dobrze przeczytałeś. Ładujesz w niedzielę i o ładowarce przypominasz sobie gdzieś w okolicach czwartku.
Uczciwe porównanie
Powiedzmy wprost: za mniej niż sto euro nie dostaniesz najlepszej aktywnej redukcji szumów na świecie. Sony WH-1000XM5 kosztuje trzy razy tyle i tłumi hałas odrobinę skuteczniej. Jeśli siedzisz osiem godzin dziennie w open space i chcesz absolutnej ciszy – odkładaj trochę dłużej.
Ale ANC w VMK20 w zupełności wystarcza w samolocie, pociągu i tym samym open space – o ile puścisz sobie muzykę. Niskie częstotliwości znikają skutecznie. Żadna technologia na tej planecie nie wytłumi jednak wrzeszczących dzieci.
Słuchawki douszne NL21 nie mają ANC w ogóle. Warto wiedzieć z góry, żeby nie było niespodzianek. Pasywna izolacja działa całkiem przyzwoicie, bo wkładki siedzą w kanale usznym.
Jeśli chodzi o jakość dźwięku: oba modele to robota Jassego. Jasse to gość, którego uszy są ubezpieczone i który słyszy, czy sąsiedni pies zaszczekał na złej częstotliwości trzy ulice dalej. Lepszego strojenia w tej cenie nie znajdziesz.
Dlaczego Valco?
Trzy powody.
Cena. Dostajesz słuchawki z chipem Qualcomm i ANC za mniej niż stówkę. Duże marki biorą 250–400€ za odpowiednik. Wiesz dlaczego? Bo ich budżet marketingowy jest większy niż nasze całe przychody. My wydajemy kasę na projektowanie dźwięku i naprawę Alfy Romeo Henriego.
Naprawialność. Jak padną ci Sony, wyrzucasz je do kosza i kupujesz nowe. Jak padną ci Valco – a elektronika czasem pada, to fakt – Jasse i ekipa naprawiają je w Kajaani. Poduszki się wymienia, części się zastępuje, słuchawki grają dalej.
Fińska robota. Czternastoosobowa firma z Oulu. Każdy cent idzie na pensje, R&D i fundusz budowy Gwiazdy Śmierci. Jesteśmy teraz na mniej więcej 0,00003 procenta. Twój zakup pomaga.
Kiedy wybrać coś innego?
Jeśli zależy ci na absolutnie najlepszej aktywnej redukcji szumów i cena nie gra roli, kup Sony albo Bose. W tej konkurencji są przed nami. Chętnie to przyznamy.
Jeśli chcesz słuchawek dousznych wpiętych w ekosystem Apple, AirPodsy działają płynniej z iPhonem. Za tę integrację zapłacisz dwa razy tyle – tyle że wiesz.
Jeśli kupujesz słuchawki wyłącznie do sportu i potrzebujesz haczyków, które utrzymają się na uszach nawet jeśli wbiegłbyś w ścianę, na rynku znajdziesz bardziej wyspecjalizowane modele sportowe.
Podsumowanie
- NL21 – bezprzewodowe słuchawki douszne za mniej niż stówkę. Bez ANC, ale świetny dźwięk, wodoodporność i prostota. Najlepszy wybór, jeśli chcesz coś małego i bezproblemowego.
- VMK20 – słuchawki nauszne z ANC, poniżej stówki przy promocji. ANC, 45h baterii, chip Qualcomm. Najlepszy wybór, jeśli chcesz odciąć się od świata.
Oba się naprawia, a nie wyrzuca. Oba nastroił Jasse. Oba finansują Gwiazdę Śmierci.
Jeśli wciąż nie możesz się zdecydować: kup oba. Henri potrzebuje kasy na łańcuch rozrządu w Alfie, a budżet korupcyjny Gwiazdy Śmierci sam się nie zapełni.

