Czy słuchawki zawierają kawałek czyjejś duszy?
To pytanie zaskakująco często się pojawia. No dobra, nieprawda. Ale ktoś zapytał na Discordzie o trzeciej w nocy i od tamtej pory nie możemy przestać o tym myśleć.
Tło
Jasse spędza setki godzin na strojeniu dźwięku każdego modelu słuchawek. Słucha w kółko tego samego utworu testowego, poprawia charakterystyki częstotliwościowe o jeden dB na raz i rozmawia ze słuchawkami po imieniu. To nienormalne. Nie twierdzimy, że jest inaczej.
Teoretycznie jest więc możliwe, że mały kawałek duszy Jassego przeniósł się do każdej sztuki. Jak Voldemort, tylko zamiast ukrywać fragmenty duszy w cennych pamiątkach, Jasse schował swoje w przetwornikach 40mm z powłoką tytanową.
Wyjaśnienie techniczne
Jeśli masz wrażenie, że słuchawki cię 'rozumieją', to najprawdopodobniej zasługa krzywej docelowej Harmana użytej przy strojeniu dźwięku. To zbadana charakterystyka częstotliwościowa, którą większość ludzi odbiera jako przyjemną. Ludzkie ucho jest najbardziej czułe w zakresie 2-5 kHz, a dobrze nastrojone słuchawki biorą to pod uwagę. To nie magia. To obsesja inżyniera dźwięku.
Ale teorii o fragmencie duszy też oficjalnie nie obaliliśmy.
Objawy
- Czujesz się bezpiecznie, kiedy słuchawki są na twojej głowie
- Masz wrażenie, że bas cię 'przytula'
- Twój związek zaczyna na tym cierpieć, bo spędzasz ze słuchawkami więcej czasu niż z partnerem
- Zdjęcie słuchawek powoduje egzystencjalną pustkę
Co powinieneś zrobić?
Nic. Po prostu ciesz się tym. Słuchawki cię nie oceniają. Nie zapytają, czemu sam zjadłeś całą pizzę. Nie będą ci przypominać o wyniesieniu śmieci.
Jeśli czujesz potrzebę uwolnienia fragmentu duszy, możesz odesłać słuchawki do nas. Jasse przeprowadzi rytuał w centrum serwisowym w Kajaani. Koszt wysyłki zwrotnej to 6,90 EUR, a część wpływów trafia na budowę Gwiazdy Śmierci, która też wymaga jakiegoś rodzaju transferu duszy, żeby w ogóle działać.
Albo po prostu słuchaj dalej. Nikomu nie powiemy.

