Krótka odpowiedź: tak
Usłyszysz różnicę. Może nie w pierwszej sekundzie, ale usłyszysz. To trochę jak przejście z kawy rozpuszczalnej na przelewową: pierwszy łyk nie zwala z nóg, ale po tygodniu nie jesteś już w stanie pić tej starej lury.
To nie jest żadne audiofilskie hifistowanie. Chodzi o podstawy: słyszysz oddech wokalisty na początku utworu? Odróżnia się bas od gitary, czy wszystko zlewa się w jedną papkę? Męczy cię słuchanie po godzinie? Na te pytania słuchawki odpowiadają różnie, i różnica w cenie zwykle to wyjaśnia.
Co "lepszy dźwięk" znaczy w praktyce
Jakość dźwięku to nie mistyka. To fizyka i praca inżynierska.
Przetwornik to część słuchawki, która wytwarza dźwięk. W tanich słuchawkach przetwornik jest tani, niespodzianka. Środek pasma odtwarza jakoś tam, ale bas się zniekształca, a wysokie tony syczą. W droższych słuchawkach przetwornik odtwarza szersze pasmo czystszej. Prosta sprawa.
Potem jest charakterystyka częstotliwościowa czyli to, jak słuchawka rozkłada akcenty między różne dźwięki. Wiele dużych marek wpycha bas na siłę, bo w sklepie brzmi to efektownie. Problem jest taki, że przesadzony bas zagłusza wszystko inne. Jasse, nasz projektant dźwięku, którego uszy są ubezpieczone, bo są dosłownie najcenniejszym majątkiem firmy, ustawia słuchawki Valco tak, żeby wszystkie częstotliwości były w równowadze. Bas jest, ale nie zjada resztki muzyki.
Trzecia rzecz to wygłuszenie i dopasowanie. Słuchawka, która źle siedzi, przepuszcza szum otoczenia, i twój mózg musi robić nadgodziny, żeby wyłapać muzykę z tego chaosu. Stąd zmęczenie po słuchaniu. Dobra pasywna izolacja robi więcej niż jakakolwiek technologia redukcji szumów.
"Ale ja nie mam złotego ucha"
I nie musisz mieć. To najczęstsze błędne przekonanie. Nie musisz być inżynierem dźwięku, żeby usłyszeć różnicę: musisz tylko słuchać.
Spróbuj tak: posłuchaj znanego utworu najpierw z głośnika telefonu, potem na najtańszych słuchawkach jakie znajdziesz, a potem na porządnych. Jeśli nie usłyszysz różnicy między tymi dwoma ostatnimi, mamy problem. (Albo ty masz, ale to już sprawa dla lekarza.)
Ludzkie ucho jest w rzeczywistości zaskakująco precyzyjnym instrumentem. Zauważa nawet małe różnice, tyle że mózg nie zawsze umie to nazwać. Dlatego różnica częściej daje się poczuć niż usłyszeć. Lepsze słuchawki nie krzyczą "jestem lepsza", po prostu słuchanie muzyki staje się przyjemniejsze.
Gdzie jest granica
Bądźmy szczerzy: różnica między słuchawkami za 20 euro a za 100 euro jest ogromna. Różnica między 100 a 200 euro jest wyraźna. Różnica między 200 a 500 euro istnieje, ale jest mniejsza. A różnica między 500 a 2000 euro to głównie różnica w wielkości konta bankowego.
Robimy słuchawki w tym sweet spocie, gdzie dostajesz najlepszą jakość dźwięku bez konieduszenia nerki. Duże marki wydają połowę ceny na reklamę i sponsoring. My wydajemy to na projektowanie dźwięku i na to, żeby Jasse mógł siedzieć w studiu tak długo, jak potrzebuje.
I na Gwiazdę Śmierci, oczywiście. Sama się nie sfinansuje.
Sprawdź sam
Najlepszy sposób, żeby to rozstrzygnąć, to posłuchać. Mamy 14 dni na zwrot i pokrywamy koszty przesyłki w UE, więc ryzyko jest raczej teoretyczne. Jeśli nie usłyszysz różnicy, odeślij. Jeśli usłyszysz, witaj w klubie. Nie ma powrotu.

