Krótka odpowiedź: nie robimy wystarczająco dużo. Dłuższa odpowiedź: robimy więcej niż większość konkurentów, ale to nie znaczy, że jesteśmy idealni. Oto szczere spojrzenie na to, co robimy, czego nie robimy i dlaczego zielony marketing zazwyczaj wywołuje u nas odruch wymiotny.
Naprawa to najlepsza polityka środowiskowa
Branża słuchawkowa działa mniej więcej tak: urządzenie się psuje, leci do kosza, klient kupuje nowe. Wszyscy wygrywają – poza planetą i portfelem klienta.
My działamy inaczej. Mamy własne centrum serwisowe w Kajaani, gdzie Hannes i reszta ekipy naprawiają sprzęt każdego dnia. Wymieniane są poduszki, przetworniki, naprawiane płytki drukowane. Para słuchawek może służyć latami, bo każdą część da się wymienić.
To nie jest chwyt marketingowy. To po prostu ma sens. Z punktu widzenia środowiska najlepsze słuchawki to te, których nie musisz wyrzucać.
Czego nie robimy
Nie sadzimy drzewa przy każdym zamówieniu. Nie wkładamy do pudełka karteczki z napisem 'Razem ratujemy planetę'. Nie płacimy za offsety, żeby ktoś na drugim końcu świata posadził eukaliptusy i żebyśmy mogli spać spokojnie.
Nasze opakowania nie są idealne. Nasze produkty są produkowane w Chinach – jak u wszystkich innych. Kontenerowiec spala paliwo i czternastoosobowa firma z Oulu niewiele może na to poradzić.
Moglibyśmy oczywiście nadrukować zielony listek na każde pudełko i napisać złotymi literami 'eko-friendly'. Ale to byłby greenwashing, a greenwashing wyprowadza Raimo z równowagi.
Co faktycznie robimy
- Naprawiamy sprzęt zamiast automatycznie wysyłać nowy. To ma znaczenie, nawet jeśli nie brzmi sexy.
- Projektujemy z myślą o trwałości. Nasze słuchawki mają wymienne części. Poduszki, kable, pałąki – wszystko da się zdjąć i wszystko jest dostępne jako część zamienna.
- Nie wypuszczamy nowego modelu co roku. VMK25.2 to zaktualizowana wersja VMK25, bo oryginał miał pole do poprawy. Nie wymyśliliśmy nowego produktu z powietrza tylko dlatego, że dział marketingu potrzebuje czegoś do wrzucenia.
- Opakowanie jest proste. Żadnych trzech warstw folii i bibuły. Słuchawki jadą w pudełku, które je chroni podczas transportu. I tyle.
Cena szczerości
Czy byłoby łatwiej napisać 'jesteśmy firmą neutralną węglowo' i przykleić naklejkę z certyfikatem na stronie? Tak, byłoby. Ale to byłoby kłamstwo, a my nie kłamiemy.
Prawda jest taka: każde urządzenie elektroniczne obciąża środowisko. Najlepszym sposobem na zmniejszenie tego obciążenia jest używanie sprzętu jak najdłużej. W tym jesteśmy dobrzy.
Jeśli chcesz słuchawek, które wytrzymują i da się je naprawić, kiedy się zepsują – jesteś we właściwym miejscu. Jeśli chcesz ekologicznego samopoczucia bez pokrycia w rzeczywistości, polecamy strony marketingowe naszej konkurencji. Mają piękne zdjęcia lasów deszczowych.
My wolimy wydawać pieniądze na centrum serwisowe i lepsze przetworniki. No i na Gwiazdę Śmierci – ale to też inwestycja długoterminowa.

