Krótka odpowiedź: nie robimy wystarczająco. Dłuższa odpowiedź: robimy więcej niż większość konkurencji, ale to nie znaczy, że jesteśmy idealni. Oto szczera analiza tego, co robimy, czego nie robimy i czemu greenwashing zwykle wywołuje u nas mdłości.
Naprawa to najlepsza polityka środowiskowa
Branża słuchawkowa działa głównie tak: urządzenie się psuje, urządzenie leci do śmieci, klient kupuje nowe. Wszyscy wygrywają, oprócz planety i portfela klienta.
My robimy inaczej. Mamy własny serwis w Kajaani, gdzie Hannes i resztka ekipy codziennie naprawiają sprzęt. Poduszki się wymienia, przetworniki się wymienia, płytki się naprawia. Jedna słuchawka może żyć latami, bo każdą część można wymienić.
To nie jest trik marketingowy. To po prostu ma sens. Z punktu widzenia środowiska najlepsze słuchawki to te, których nie musisz wyrzucać.
Czego nie robimy
Nie wkładamy do paczki karteczki z napisem "Razem uratujemy planetę". Nie kupujemy offsetów, przez które ktoś sadzi eukaliptusy po drugiej stronie globu, żebyśmy mogli czuć się lepiej. Jedno jednak robimy: sadzimy prawdziwe drzewo za każdą sprzedaną parę słuchawek. Sami nazywamy to naszą kampanią greenwashingu, bo szczerze mówiąc dokładnie tym to jest.
Nasze materiały pakunkowe nie są idealne. Produkty produkujemy w Chinach, jak wszyscy inni. Statek towarowy zużywa paliwo i to jest fakt, na który mała fińska firma nie ma wielkiego wpływu.
Moglibyśmy oczywiście wydrukować na każdym pudełku zielony listek i napisać "eco-friendly" złotymi literami. Ale to byłby greenwashing, a od greenwashingu Raimowi robi się wysypka.
Co naprawdę robimy
- Naprawiamy sprzęt , zamiast automatycznie wysyłać nowy. To jest duża sprawa, choć nie brzmi seksownie.
- Projektujemy pod trwałość. Nasze słuchawki mają wymienne części. Poduszki odpinasz sam i kupujesz jako część zamienną, resztę wymienia serwis za stałą cenę.
- Nie wypuszczamy nowego modelu co roku. VMK25.2 to zaktualizowana wersja VMK25, bo w oryginale było co poprawić. Nie wymyśliliśmy nowego produktu z niczego tylko dlatego, że dział marketingu potrzebuje czegoś do publikacji.
- Opakowania są proste. Nie ma trzech warstw plastiku i bibułki. Słuchawki przyjeżdżają w pudełku, które chroni je w transporcie. I tyle.
Cena szczerości
Byłoby łatwiej napisać "jesteśmy firmą neutralną węglowo" i przykleić naklejkę z certyfikatem na stronie. Tak, byłoby łatwiej. Ale to byłoby oszustwo, a oszustwem się nie zajmujemy.
Prawda jest taka: każde urządzenie elektroniczne obciąża środowisko. Najlepszy sposób na zmniejszenie tego obciążenia to jak najdłuższe używanie sprzętu. W tym jesteśmy dobrzy.
Jeśli chcesz słuchawek, które są trwałe i które można naprawić, kiedy się zepsują, jesteś w dobrym miejscu. Jeśli chcesz zielonego samopoczucia bez treści, polecamy strony marketingowe konkurencji. Tam są piękne zdjęcia lasów deszczowych.
My swoje pieniądze wolimy wydać na punkt serwisowy i lepsze przetworniki. I na Gwiazdę Śmierci, oczywiście, ale to też inwestycja na dłuższą przyszłość.

