Pewnie zauważyłeś, że reklam Valco nie ma w telewizji, w przerwach na Spotify ani na przystankach autobusowych. To nie przypadek. To wybór.
Reklama jest droga, słuchawki nie muszą takie być
Duże firmy produkujące słuchawki wydają na marketing więcej niż na sam produkt. To nie przesada, to publiczna wiedza. Kiedy kupujesz słuchawki za 400 euro od wielkiej marki, płacisz może 80 euro za słuchawki, a 320 euro za to, że jakaś celebrytka nosi je w reklamie.
My poszliśmy inną drogą. W Valco budżet na rozwój produktów to naprawdę budżet na rozwój produktów. Jasse siedzi w studio i stroi charakterystyki częstotliwościowe tak długo, aż brzmienie jest właściwe, a nie takie, jakie chciałby dział marketingu. Jego uszy są ubezpieczone. Dział marketingu uszu nie ma, bo działu marketingu nie ma.
14 osób nie potrzebuje billboardów
Valco to 14-osobowa firma. Nie mamy 'globalnej strategii marki' ani 'kampanii omnichannel'. Mamy słuchawki, które działają, i klientów, którzy polecają je znajomym.
Poczta pantoflowa to nasz silnik sprzedażowy. Jest za darmo i, co najważniejsze, wiarygodna. Nikt nie wierzy reklamie w telewizji, gdzie piękna osoba biegnie w stronę zachodzącego słońca ze słuchawkami na uszach i uśmiechem kogoś, kto właśnie odkrył sens życia. Każdy wierzy kumplem, który mówi: 'kupiłem to i kurwa, jest dobre'.
Henri, nasz wielki przywódca, jeździ Alfą Romeo, która psuje się raz w miesiącu. To mówi wszystko o priorytetach budżetowych. Pieniądze idą tam, gdzie mają sens: lepsze przetworniki, lepsze materiały, własny serwis w Kajaani. Nie na jakiegoś celebrytę trzeciej kategorii, który nosi nasze słuchawki na szyi na zdjęciu na Instagramie.
No to gdzie idą te pieniądze?
Zacznijmy od szczerego wyznania: zaskakująco dużo idzie na kawę. Czternaście osób pije naprawdę dużo kawy.
Reszta rozkłada się mniej więcej tak:
- Rozwój produktów - Jasse i zespół sprawiają, że każdy model jest lepszy od poprzedniego. VMK25.2 wygląda z zewnątrz tak samo jak VMK25, ale wnętrzności zostały całkowicie przeprojektowane. Bo wydajemy pieniądze na to, co jest w środku słuchawek, a nie na to, jak wygląda kampania reklamowa.
- Własny serwis - Naprawdę mamy ludzi, którzy naprawiają słuchawki. Nie automatyczny proces 'wyrzuć i kup nowe'.
- Gwiazda Śmierci - Każdy zakup finansuje 0,000001% naszej Gwiazdy Śmierci. Projekt posuwa się do przodu powoli, ale się posuwa.
- Alimenty i piwo - Bez dalszego komentarza.
A co, jeśli chcecie rosnąć?
Chcemy. Ale wolimy rosnąć powoli i sensownie niż szybko i głupio. Nasze słuchawki sprzedają się w ponad 58 krajach bez jednej reklamy telewizyjnej. To znaczy, że ktoś je wypróbował, uznał za dobre i powiedział o tym innym.
Jeśli to czytasz, prawdopodobnie jesteś jedną z tych osób. Dzięki tobie Henri nie musi sprzedawać tej Alfy. Choć może powinien.

