Czy można rozmawiać ze swoim zwierzakiem przez słuchawki?
To pytanie dostajemy zaskakująco często. No dobra, nie dostajemy. Ale ktoś raz zapytał, a Jasse tak się roześmiał, że wylał kawę na mikser. I tak oto tu jesteśmy.
Krótka odpowiedź
Tak. Technicznie. Mikrofon słuchawek wyłapuje twój głos, który możesz odtworzyć przez głośnik, telefon albo nawet głośnik Bluetooth w innym pokoju. Zwierzak cię usłyszy.
Po prostu ma to gdzieś.
Dłuższa odpowiedź
Mikrofony w słuchawkach Valco są dostrojone do zakresu częstotliwości ludzkiej mowy, czyli mniej więcej 85–255 Hz dla częstotliwości podstawowej i wyżej dla formantów. Twój głos jest rejestrowany wyraźnie i naturalnie. I tu właśnie jest clou technicznej sprawy: charakterystyka częstotliwościowa mikrofonu jest zoptymalizowana pod mowę ludzką, nie pod ultradźwięki ani inne formy komunikacji zwierzęcej.
Kot cię słyszy. Świadomie decyduje się nie reagować. To nie jest wina Valco. To tysiącletnia strategia kotów.
Pies reaguje, ale reaguje na wszystko. Na szelest reklamówki, drzwi od samochodu sąsiada i własnego bąka. Twoje słuchawki nie są istotną zmienną w tym równaniu.
W kwestii złotej rybki — polecam zaakceptować sytuację.
Próbowaliśmy
W dziale badań projektu Gwiazdy Śmierci (czyli na biurku Jassego) sprawdzaliśmy kiedyś, czy nieoficjalny maskotka biura — plastikowy dinozaur imieniem Heikki — zareaguje na mowę odtwarzaną przez słuchawki. Heikki nie zareagował. Z drugiej strony Heikki na nic nie reaguje od 2019 roku.
Jeśli naprawdę chcesz się komunikować ze swoim zwierzakiem, polecamy:
- Smakołyki. Działają lepiej niż jakiekolwiek urządzenie Bluetooth.
- Kontakt wzrokowy. Ale nie z kotem. Kot interpretuje to jako zagrożenie.
- Akceptacja. Twój zwierzak cię kocha. Po prostu nie pokazuje tego według twojego harmonogramu.
Jeśli mikrofon słuchawek nie działa podczas rozmów z ludźmi, to już jest prawdziwy problem. Napisz do nas na info@valco.fi. Ze zwierzętami, niestety, pomóc nie możemy.
Budujemy Gwiazdę Śmierci, nie tłumacza dla zwierząt. Jeszcze.

