Popularny scam: oszustwo paczkowe
Zamówiłeś coś w sklepie internetowym. Może u nas, może gdzieś indziej. Kilka dni później telefon wibruje: 'Twoja paczka czeka na cle. Zapłać 2,50 zł opłaty celnej, a dostawa zostanie wznowiona.' Do tego link. Mózg przełącza się na autopilota: przecież czekałeś na tę przesyłkę, więc odklepmy te dwa pięćdziesiąt i po sprawie.
Nie klikaj. To nie jest żaden przewoźnik ani Valco. To oszust.
Takie wiadomości są rozsyłane masowo właśnie dlatego, że zamawiamy w internecie na potęgę i część z nich trafia w odpowiednią osobę w odpowiednim momencie. Ktoś akurat czeka na paczkę i w panice płaci te 2,50 zł kartą. Potem z konta znika 2500 zł.
O co tu chodzi?
Phishing. Przestępcy wysyłają miliony takich wiadomości i liczą, że ułamek procenta kliknie. Dzisiejsze wiadomości wyglądają przekonująco. Logo jak prawdziwe, tekst poprawny (dzięki botom tłumaczącym), a kwota tak mała, że mózg nie włącza alarmu. Celem są dane twojej karty kredytowej albo dane do bankowości internetowej.
Jak to rozpoznać
- Numer lub adres nadawcy wygląda podejrzanie. Żaden legitalny przewoźnik nie wysyła wiadomości z numeru +44 ani z adresu, który nie jest w 100% jego oficjalnym adresem.
- Link prowadzi gdzie indziej niż na oficjalną stronę. Najedź na link bez klikania. Jeśli adres to cokolwiek innego niż oficjalna domena przewoźnika — to scam.
- Przed dostawą żądają płatności. Przy krajowych przesyłkach nie dopłacasz nic po fakcie. Przy paczkach spoza UE urząd celny kontaktuje się z tobą oficjalnie, ale nie przez SMS.
- Wiadomość wymusza pilne działanie. 'Zapłać w ciągu 24 godzin, bo paczka wróci do nadawcy.' Żadna prawdziwa firma kurierska tak nie działa.
- W ogóle nie czekasz na żadną paczkę. Najprostszy przypadek. Jeśli wiadomość przyszła z niczego, to scam.
Najtrudniej jest wtedy, gdy naprawdę czekasz na paczkę. Właśnie wtedy oszust trafia w dziesiątkę. Zachowaj zimną krew i sprawdź status zamówienia bezpośrednio w sklepie.
Co zrobić
- Nie klikaj w link. W ogóle. Nawet z ciekawości.
- Nie wpisuj nigdzie żadnych danych.
- Sprawdź status zamówienia bezpośrednio w sklepie, w którym zamawiałeś. Twoje zamówienia u nas są widoczne na valco.fi lub przez link śledzenia w e-mailu z potwierdzeniem zamówienia.
- Jeśli masz wątpliwości, zadzwoń do przewoźnika lub zapytaj sklep. Numer znajdziesz na oficjalnej stronie, nie w fałszywej wiadomości.
- Usuń wiadomość. Możesz też zgłosić ją do CERT Polska.
Co zrobić, jeśli kliknąłeś i podałeś dane karty
- Zadzwoń do banku i zablokuj kartę. Natychmiast. W nocy, w weekend, w święto. Linia do blokowania kart działa całą dobę.
- Zmień hasła do wszystkich serwisów, w których używasz tego samego hasła.
- Włącz weryfikację dwuetapową w każdym serwisie, który ją oferuje.
- Monitoruj konto bankowe przez najbliższe kilka tygodni.
- Złóż zawiadomienie na policję. Rzadko odzyskujesz pieniądze, ale statystyki rosną i to też ma znaczenie.
Co jeśli wiadomość podszywa się pod Valco?
Nie wysyłamy SMS-ów z prośbą o jakąkolwiek płatność przed wysyłką paczki. Potwierdzenie zamówienia przychodzi e-mailem, a potem dostajesz wiadomość ze śledzeniem od naszego partnera logistycznego. Jeśli coś wygląda podejrzanie, napisz na info@valco.fi — razem to sprawdzimy.
Bezpieczeństwo informacji to nie jest dokładnie nasza główna kompetencja. Naszą główną kompetencją są słuchawki i finansowanie Gwiazdy Śmierci. Ale wolimy dostać jednego zbędnego e-maila, niż żebyś skończył z pustym kontem.

