Czy VMK25 nadaje się do słuchania wielorybich pieśni?
Krótka odpowiedź: tak. Długa odpowiedź: tak, ale wymaga to trochę przygotowań.
Skąd ten pomysł
Do naszego supportu napisał biolog morski z Turku z pytaniem, czy VMK25 nadają się do słuchania wielorybich pieśni bezpośrednio z morza. Podobno próbował wcześniej słuchawek konkurencji, ale padły przy pierwszym zachlapaniu. Klasyk.
Przetworniki 40 mm w VMK25 odtwarzają częstotliwości od 20 Hz wzwyż. Pieśni płetwala garbatego mieszczą się zwykle w zakresie 80–4000 Hz, więc słuchawki technicznie reprodukują każde wielorybie westchnienie, serenady miłosne i egzystencjalny ból istnienia. To prawdziwy fakt techniczny. Zapisz go sobie, bo będzie na teście.
Praktyczne problemy
- Słuchawki nie są wodoodporne. VMK25 powstały z myślą o użytkowaniu na lądzie, w autobusie i w biurze, a nie na dnie Rowu Mariańskiego. Jeśli wrzucisz je do morza, gwarancja tego nie obejmuje. Hannes powiedział wprost: "Nie naprawię niczego, z czego wycieka foczyna kupa."
- Potrzebujesz hydrofonu. Wielorybie pieśni nie docierają przez Bluetooth. Jeszcze nie. Podłącz hydrofon do telefonu, załóż VMK25 na głowę i delektuj się. Możesz włączyć ANC, żeby mewy przestały wrzeszczeć i zostało ci już tylko baryton płetwala.
- Wieloryby nie przyjmują zamówień. Próbowaliśmy. Ani Free Bird, ani Sandstorm.
Po co to w ogóle na stronie supportu?
Bo ktoś naprawdę zapytał. A my odpowiadamy na wszystko. Taka jest nasza obietnica. Chyba że pytasz o harmonogram budowy Gwiazdy Śmierci, bo to jest tajne.
Podsumowanie
VMK25 odtwarza wielorybie pieśni pięknie, o ile dźwięk trafia do słuchawek, a nie słuchawki do morza. Hydrofon kosztuje około stu euro. VMK25 kosztują mniej niż flagowy model konkurencji. W sumie wychodzi ci wielorybi koncert za mniej niż jedna para słuchawek Sony.
A każdy zakup finansuje 0,000001% naszej Gwiazdy Śmierci. Wieloryby też przed nią nie uciekną.

