Klasyczny dylemat. Dwie pary słuchawek dousznych, jedna droższa, druga tańsza. Jedna obiecuje odciąć cię od świata, druga nie obiecuje nic. Która jest dla ciebie? To zależy od tego, gdzie spędzasz czas.
Żeby nie było wątpliwości: obydwa modele grają muzykę. Jasse nastroił oba. Ale to twoje otoczenie decyduje, który da ci więcej za tę samą kasę.
Co właściwie robi ANC w słuchawkach dousznych?
Aktywna redukcja szumów (ANC) eliminuje niskie, stałe dźwięki. Pomruk autobusu, szum pociągu, buczenie klimatyzacji – znika. Marudzenia współpracownika ani płaczu dziecka nie wyciszy, bo to dźwięki wysokoczęstotliwościowe i nieregularne. Fizyki nie oszukasz, choćbyś nie wiadomo ile wlał w tekst marketingowy.
ANC w słuchawkach dousznych nie jest tak skuteczny jak w pełnowymiarowych słuchawkach nausznych. Taka jest prawda. Słuchawki nauszne już samą konstrukcją izolują mechanicznie, bo zakrywają całe ucho. Słuchawki douszne siedzą w kanale usznym i robią co mogą. W NL25 robią to całkiem przyzwoicie.
ANC w NL25 najlepiej działa razem z muzyką. Włącz ANC, puść utwór i nagle jazda autobusem staje się znośna. Bez muzyki ANC tłumi tło, ale ciszy nie zrobi.
NL25 i NL21 zestawione ze sobą
Jakość dźwięku jest dobra w obu. Uszy Jassego są ubezpieczone i nie przepuszcza bubli. Nawet w modelu podstawowym.
Zalety NL25:
- ANC i tryb słyszenia otoczenia
- Bluetooth 5.4 i obsługa kodeka aptX Adaptive – lepsza jakość dźwięku i stabilniejsze połączenie
- Bezprzewodowe ładowanie etui
- Wkładki memory foam w zestawie
Zalety NL21:
- Wodoodporność IPX6 – daje radę w deszczu, pocie i przy rozsądnej dawce głupoty
- 7,5 godziny czasu pracy baterii wobec 4,5 godziny NL25 przy włączonym ANC
- Niższa cena
- Prosty i niezawodny
Różnica w czasie pracy baterii jest wyraźna. NL21 wytrzymuje prawie dwa razy dłużej. Jeśli słuchasz przez długie dni bez możliwości ładowania, to spora przepaść. NL25 ma za to ładowanie bezprzewodowe etui, więc jeśli masz podkładkę na biurku, wystarczy rzucić na nią etui i sprawa załatwiona.
Jeśli chodzi o wodoodporność, NL21 wygrywa. IPX6 oznacza, że możesz biegać w deszczu albo zalewać się potem na siłowni bez żadnych obaw. NL25 jest słabiej zabezpieczony, więc do treningów NL21 to bezpieczniejszy wybór.
Dlaczego Valco niezależnie od wyboru?
Cokolwiek wybierzesz, dostajesz kilka rzeczy, których duże marki nie oferują.
Naprawialność. Jeśli słuchawka się zepsuje, naprawiamy ją w Kajaani. Nie odeślemy cię do kolejki na infolinii jakiegoś zagranicznego centrum serwisowego, gdzie nikt nie wie, gdzie leży Finlandia.
Cena. Słuchawki douszne z ANC dużych marek kosztują 250–350 euro. NL25 kosztuje ułamek tego. NL21 jeszcze mniej. Zaoszczędzone pieniądze możesz przeznaczyć na piwo, albo wpłacić na fundusz Gwiazdy Śmierci.
Strojenie Jassego. Inżynier dźwięku z ubezpieczonymi uszami. Słucha każdego produktu zanim trafi do sprzedaży. Nie znasz z imienia odpowiednika Jassego w Sony. I nigdy nie poznasz.
Kto powinien wybrać NL21?
Jeśli słuchasz muzyki głównie w domu, w biurze albo w cichym otoczeniu, ANC to zbędny wydatek. NL21 w zupełności wystarczy. To uczciwy model podstawowy, który robi jedną rzecz dobrze: gra muzykę do twoich uszu.
Jeśli dużo trenujesz, wodoodporność i dłuższy czas pracy baterii NL21 są po prostu praktyczniejsze.
Jeśli nigdy nie używałeś ANC i nie wiesz, czy by ci brakowało, prawdopodobnie nie będzie.
Kto powinien wybrać NL25?
Jeśli codziennie siedzisz w autobusie, pociągu albo open space'ie, ANC sprawia, że codzienne życie staje się znośne. To nie luksus, to narzędzie do przeżycia.
Jeśli zależy ci na lepszym połączeniu Bluetooth i obsłudze aptX Adaptive, NL25 to bardziej zaawansowana technicznie opcja.
Jeśli bezprzewodowe ładowanie jest dla ciebie ważne, NL25 je ma.
Podsumowanie
- Autobus, pociąg, open space – NL25. ANC robi swoje.
- Dom, siłownia, ciche otoczenie – NL21. Tańszy, bardziej wytrzymały, dłuższa bateria.
- W każdym przypadku – Valco. Naprawialność, strojenie Jassego i fakt, że twoje pieniądze trafiają do 14-osobowej firmy, a nie do bezosobowej korporacji.
Cokolwiek wybierzesz, każdy zakup finansuje mniej więcej 0,000001% naszej Gwiazdy Śmierci. Henri wciąż potrzebuje kilku miliardów, żeby wymienić tę Alfę na Ferrari, więc każda pomoc się liczy.

