VMK25.2 – Ta sama obudowa, ale w środku w końcu coś sensownego
Przyznam szczerze: VMK25.2 wygląda z zewnątrz prawie identycznie jak poprzednik. Po prostu nie chciało nam się projektować nowych form, bo to kosztuje i odciągałoby kasę od budowy Gwiazdy Śmierci. Ale jak mówią w pewnych kręgach, liczy się to, co w środku – i tym razem naprawdę zaktualizowaliśmy wnętrzności do obecnej dekady.
To nie jest zwykły lifting powierzchowny – wymieniliśmy 'mózg' słuchawek i dodaliśmy funkcje, o które pisaliście w mailach (tak, czytamy je, nawet jeśli nie zawsze odpisujemy).
Co tak naprawdę zmieniło się w środku?
• Nowy chipset Qualcomm: W końcu uzbieraliśmy dość drobnych, żeby kupić świeżą technologię od Qualcomma. Dzięki temu połączenie jest stabilniejsze i mniej tego technicznego cyrku, przy którym człowiek ma ochotę cisnąć sprzętem o ścianę.
• Obsługa bezprzewodowego mikrofonu USB-C: Dobra wiadomość dla tych, którzy pracują zdalnie albo grają na PC. Możesz teraz podłączyć osobny bezprzewodowy mikrofon wysięgnikowy do słuchawek. Twój głos na spotkaniach będzie tak wyraźny, że szef usłyszy nawet westchnienie, gdy zaproponuje kolejną 'sesję burzy mózgów'.
• Aplikacja Valco na telefon: Długo się opieraliśmy, bo kto do cholery potrzebuje aplikacji do słuchawek? Okazuje się, że wy. Możesz teraz ustawiać EQ tak, żeby dźwięk grał dokładnie jak chcesz, albo aktualizować firmware bez odsyłania słuchawek do nas i modlenia się, że wrócą.
Dlaczego to wciąż najlepsze słuchawki, na jakie cię stać?
Mimo że w środku mamy nową technologię, fundamenty się nie zmieniły. Jasse Kesti wciąż nastroił brzmienie tak, że człowiek ma łzy w oczach (czy to ze wzruszenia, czy z nostalgii – sam zdecyduj). Aktywna redukcja szumów (ANC) działa jak marzenie, a czas pracy baterii jest tak długi, że możesz zapomnieć o całym świecie, kiedy zabarykujesz się w słuchawkach.
Zainwestuj w fińską inżynierię i nasz styl życia
Kupując słuchawki VMK25.2, nie dostajesz tylko świetnego dźwięku. Finansujesz fińską pracę, kawę (i piwo) w naszym biurze, no i oczywiście Gwiazdę Śmierci. To niewielka cena za hi-fi światowej klasy bez absurdalnych dopłat za markę, które kasują wielkie korporacje.
Jeśli jesteś spłukany, mamy raty. Jeśli jesteś bogaty, kup kilka.
