Rozumiem pokusę. Marshall Middleton wygląda jak ktoś skurczył gitarowy wzmacniacz z lat 70. do rozmiarów pudełka po butach. Piękny obiekt. Ale piękny obiekt i dobry głośnik to nie zawsze to samo – zapytaj kogokolwiek, kto kupił włoskie auto ze względu na wygląd. Alfa Romeo Henriego jest żywym dowodem na tę teorię.
Co dostajesz za swoje pieniądze?
Marshall Middleton kosztuje około 250–300 €. Nordell MK3 kosztuje ułamek tej kwoty. To jest ta część, w której szczerość boli – ale nie nas, Marshallu.
Jakość dźwięku: Middleton brzmi dobrze. To duży, ciężki głośnik (około 960 g) i ma moc. Nordell MK3 oferuje 2 x 20 W z pasmem przenoszenia od 80 Hz. W praktyce oba grają na plaży wystarczająco głośno, żeby sąsiedzi cię znienawidzili. Marshall schodzi trochę niżej w basach – to fizyka, większa obudowa, większy bas. Z kolei tryb dźwięku 3D Nordella dodaje zaskakująco dużo przestrzeni, o ile nie próbujesz go używać w parze stereo (nie działa, to efekt DSP).
Wodoodporność: Tu dla wielu osób sprawa się rozstrzyga. Nordell MK3 ma certyfikat IPX7. Możesz go zanurzyć w metrze wody na pół godziny. Wpadnie do basenu, opłukasz go pod prysznicem, użyjesz w deszczu. Marshall Middleton to IP67 – przeżyje zanurzenie, ale ma wyższy współczynnik odporności na pył. Na papierze Marshall jest tu minimalnie do przodu. W praktyce oba przeżyją całe lato imprezowych szaleństw bez szwanku.
Czas pracy baterii: Marshall obiecuje około 13 godzin. Nordell obiecuje 8–10 godzin. Marshall wygrywa tę rundę. Jeśli potrzebujesz głośnika, który wytrzyma cały dzień festiwalu bez ładowania – to właściwy wybór.
Parowanie stereo: Nordell MK3 obsługuje parowanie dwóch głośników w stereo. Kup dwa, sparuj i masz prawdziwe stereo. Dwa Nordelle kosztują razem mniej niż jeden Marshall Middleton. W obu słychać dobre tuning Jassego.
Dlaczego Nordell?
Cena. Po prostu tyle. Za pieniądze, za które Marshall sprzedaje ci może ładowarkę i rozczarowanie, tu dostajesz funkcjonalny, wodoodporny głośnik grający naprawdę dobrze.
Naprawialność to osobna sprawa. Jeśli Nordell się zepsuje, naprawiamy go w Kajaani. Jeśli zepsuje się Marshall, wyrzucasz go do kosza i kupujesz nowy – albo przez trzy godziny błądzisz po stronie supportu jakiegoś międzynarodowego korpo. Wiesz, kto jest szefem obsługi klienta w Marshallu? Nie wiesz. Nasz człowiek od napraw to Jasse, którego uszy są ubezpieczone.
A każdy zakup finansuje naszą Gwiazdę Śmierci. Pieniądze Marshalla finansują czyjąś prezentację PowerPoint w dziale PR.
Kto powinien wybrać Marshalla?
Jeśli głośnik będzie głównie stał na półce w salonie i zależy ci, żeby tam dobrze wyglądał – Marshall jest piękny. Naprawdę. Ten retro look działa jako element wystroju w sposób, do którego Nordell nawet nie aspiruje. Jeśli dłuższy czas pracy baterii jest czynnikiem decydującym, 13 godzin Marshalla bije 8–10 godzin Nordella.
Jeśli chcesz płacić za markę i design – nie ma w tym nic złego. Ludzie kupują też Alfy Romeo, nawet wiedząc, że psują się regularnie.
Podsumowanie
- Marshall Middleton: Wygląda rewelacyjnie, brzmi dobrze, dłuższy czas pracy baterii, drogi. Naprawialność: zerowa.
- Nordell MK3: Kosztuje ułamek ceny, wodoodporny, parowanie stereo, naprawialny. Konkursów piękności nie wygra.
Jeśli głośnik jedzie na plażę, na działkę albo na taras – Nordell. Jeśli ma stać na półce i ładnie wyglądać – Marshall. A jeśli kupisz dwa Nordelle jako parę stereo, dostaniesz lepszy dźwięk niż z jednego Marshalla i zostanie ci jeszcze na piwo.
Wybór należy do ciebie. Chcemy twoich pieniędzy, ale nie będziemy kłamać, żeby je dostać. I to właśnie odróżnia nas od jakichś stu innych marek głośników.
