Szukasz małego głośnika, który zmieści się w kieszeni, plecaku albo w rogu ręcznika plażowego. Wpisujesz w Google i wychodzą dwie opcje: JBL Go 4 i Nordell Micro. Jedna to najbardziej rozpoznawalna marka głośników na świecie. Druga to 14-osobowa fińska firma, która finansuje Gwiazdę Śmierci z twoich pieniędzy. Który wygrywa?
Sprawdźmy.
Uczciwe porównanie
Zacznijmy od tego, czym oba te głośniki są: małymi, kieszonkowymi głośnikami Bluetooth, które nie zastąpią ci zestawu stereo w salonie. Jeśli spodziewasz się głębokiego basu z czegoś wielkości pięści, ktoś cię okłamał. Fizyka jest fizyką. Mały głośnik brzmi mało. Tak po prostu jest.
Ale w tej małości są różnice.
Jakość dźwięku: Nordell Micro strojony jest przez Jassego, czyli Jasse 'Jazmanaut' Kesti, człowieka, którego uszy są ubezpieczone. W praktyce oznacza to, że Micro jest zoptymalizowany pod kątem wyrazistości. Mowa, podcasty i audiobooki brzmią tak, jak powinny. JBL Go 4 próbuje wcisnąć więcej basu, co w małej obudowie głównie oznacza mętne buczenie. Do muzyki obydwa to 'w porządku kieszonkowe głośniki', ale Micro brzmi czyściej.
Wodoodporność: Nordell Micro: IPX6. JBL Go 4: IP67. JBL wygrywa tu niewielką przewagą, bo teoretycznie przeżyje zanurzenie w wodzie. Micro daje radę pod prysznicem, w ulewnym deszczu i gdy przewróci się na niego puszka piwa, ale nie rzucaj go do jeziora. No i w sumie żadnego głośnika nie rzucaj do jeziora.
Bateria: Micro oferuje 3-6 godzin, JBL Go 4 około 7 godzin. JBL wygrywa na wytrzymałość. Jeśli potrzebujesz głośnika grającego cały dzień, Micro nie jest dla ciebie. Jeśli potrzebujesz głośnika na popołudniowe grillowanie, Micro robi robotę świetnie.
Bluetooth: Oba używają Bluetooth 5.3. Żadnej różnicy. Zasięg to około 10 metrów w obu przypadkach, więc możesz się oddalić o kilka ścian.
Rozmiar i waga: Oba mieszczą się w kieszeni. Micro waży około 200 gramów. JBL Go 4 jest nieco lżejszy. W praktyce różnicy nie poczujesz.
Parowanie stereo: Możesz połączyć dwa Nordell Micro jako parę stereo. Dwa małe głośniki w stereo brzmią zaskakująco dobrze, lepiej niż jeden większy głośnik mono. JBL Go 4 ma podobną funkcję.
Cena: Nordell Micro kosztuje mniej. Za zaoszczędzone pieniądze dostaniesz co najmniej jedną kiełbaskę z budki. Albo możesz zainwestować różnicę w nasz fundusz Gwiazdy Śmierci.
Dlaczego Valco?
Nordell Micro nie udaje czegoś, czym nie jest. To mały, uczciwy głośnik Bluetooth, który brzmi zaskakująco dobrze jak na swój rozmiar, szczególnie jeśli chodzi o mowę i wyrazistość. Strojenie Jassego sprawia, że tam, gdzie tanie głośniki zamieniają się w papkę, Micro pozostaje ostry i klarowny.
No i naprawialność. Jeśli twój JBL Go 4 padnie po gwarancji, zostaje ci przycisk do papieru. Valco ma własny serwis naprawczy w Kajaani. Naprawiamy sprzęt, a nie wyrzucamy go na śmietnik. Henri mógłby już dawno kupić to Ferrari, ale wolimy robić rzeczy porządnie.
I slot na kartę TF. Micro gra muzykę prosto z karty pamięci. Bez telefonu. Wkładasz kartę i słuchasz. JBL Go 4 tego nie ma.
Kto powinien wybrać JBL Go 4?
Powiedzmy wprost.
Jeśli potrzebujesz głośnika, który przeżyje pływanie w basenie albo gra przez cały dzień, JBL Go 4 to lepszy wybór. Jeśli jesteś wiernym fanem JBL i zależy ci na znajomym ekosystemie, nie będziemy się nikomu wciskać na siłę.
Ale jeśli cenisz jakość dźwięku, naprawialność i fakt, że twoje pieniądze nie trafiają do akcjonariuszy jakiegoś bezosobowego korpo, tylko do budżetu Gwiazdy Śmierci małej fińskiej firmy, to Micro jest twoim głośnikiem.
Podsumowanie
- Jakość dźwięku i wyrazistość: wygrywa Nordell Micro
- Czas pracy baterii: wygrywa JBL Go 4
- Wodoodporność: JBL Go 4 niewielką przewagą
- Cena: Nordell Micro jest tańszy
- Naprawialność: Nordell Micro, bez dyskusji
- Slot na kartę TF: Nordell Micro, JBL go nie ma
- Finansowanie Gwiazdy Śmierci: tylko Nordell Micro
Oba mieszczą się w kieszeni. Jeden po prostu brzmi lepiej i sprawia, że świat kręci się we właściwą stronę. Dzięki za kasę, idzie na dobry cel. Albo przynajmniej na jakiś cel.
