Valco Nordell Max – głośnik, który w końcu sprawi, że sąsiedzi zaczną cię nienawidzić
W końcu skończyliśmy coś, co jest prawie tak wielkie i głośne jak nasze własne ego: Nordell Max. To głośnik dla ciebie, jeśli muzyka w tle to za mało i chcesz, żeby cała okolica wiedziała, czego słuchasz.
My w Valco przez długi czas zastanawialiśmy się, czy świat naprawdę potrzebuje kolejnej wielkiej, sterowanej telefonem maszyny do hałasowania. Odpowiedź była jasna: niekoniecznie, ale potrzebowaliśmy kasy na nowe sportowe fury i fundusz Gwiazdy Śmierci, więc zrobiliśmy to na tyle dobrze, że prawie musisz to kupić.
Czemu Nordell Max bije na głowę plastikowe wiadra konkurencji?
• Dźwięk, który czujesz w klatce piersiowej: Jasse Kesti, ten odludny geniusz świata dźwięku, nastroił ten głośnik. On nie tylko hałasuje – odtwarza muzykę w sposób, który sprawia, że włosy na klatce wyrastają nawet tam, gdzie ich nie było. Moc wystarczy na porządną imprezę w małej wsi albo na totalny załamanie nerwowe tego jednego typa z bloku, który składa skargi na hałas.
• Bateria, która przeżyje twoją imprezę: Możesz grać muzykę godzinami. Pewnie ty i twoi goście padniecie z nóg wcześniej, niż on straci zasilanie. A jak padnie ci telefon w trakcie, możesz go naładować bezpośrednio z głośnika.
• Wytrzymuje życie (i trochę wody): Nordell Max jest odporny na wodę. To nie znaczy, że powinieneś brać go na kąpiel w przerębli, ale radzi sobie z deszczem, rozlanym piwem i tymi łzami, które uroniłeś, kiedy dotarło do ciebie, ile kasy wydałeś i tym razem.
• Światełkowe show (jeśli to twój klimat): Ma migające lampki. Uważamy je za odrobinę kiczowate, ale dział marketingu (czyli nas dwóch i pies biurowy) stwierdził, że młodzi to kochają. Na szczęście możesz je wyłączyć, jeśli zależy ci na zachowaniu choć resztek godności.
Bez owijania w bawełnę: jakość
Ten głośnik jest duży, ciężki i zbudowany na lata. To nie jest żaden wyrafinowany obiekt designerski, na którym postawisz kaktusa. To narzędzie do dobrej zabawy.
Dofinansuj nasze marzenia
Kupując Nordell Max, nie kupujesz tylko głośnika. Finansujesz marzenia 14 fińskich facetów i kobiet o galaktycznej dominacji. Każde euro idzie bezpośrednio (po podatkach, kurwa) na Gwiazdę Śmierci, piwo i może alimenty, o których niektórzy z nas woleliby publicznie nie rozmawiać.
Więc kup Nordell Max. To najlepszy hałas, na jaki cię stać.
